TAJLANDIA
Historia kawy w tym kraju jest krótka, ale tym bardziej dynamiczna. Uprawa kawy została wprowadzona przez króla w latach 70. XX wieku jako alternatywa dla nielegalnych upraw, a dziś Tajlandia jest jednym z najszybciej rozwijających się producentów kawy. Młodzi farmerzy, z eksperymentalnym podejściem, pchają tajską kawę do przodu – i możemy tylko obserwować (i smakować), jak daleko zajdą.
Tajlandia, dawniej znana jako Syjam, jest jedynym krajem w Azji Południowo-Wschodniej, który uniknął rządów kolonialnych. W rezultacie kawa została wprowadzona stosunkowo późno, podczas gdy w innych krajach suwerenne rządy zawsze silnie wspierały jej uprawę. W 1970 roku ówczesny król Bhumibol Adulyadej zainicjował rozwój kilku projektów promujących uprawę kawy, mając na celu zapewnienie lokalnym mieszkańcom dochodu, który nie pochodziłby z uprawy opium, która była tam wówczas powszechna. W Azji było więcej takich inicjatyw, ale największym sukcesem cieszyły się one w Tajlandii. Już od 1976 roku Tajlandia rozpoczęła eksport, a jej produkcja rosła bardzo szybko, stając się 25. największym eksporterem i 10. największym eksporterem Robusty na świecie.
Idealne warunki dla Robusty
99% eksportowanej kawy to Robusta. Uprawia się ją w południowej części kraju, zwłaszcza w prowincjach Chumphon, Surat Thani, Nakhon Si Thammarat, Krabi, Pahn Nga i Ranong, położonych na południowym krańcu kraju na Półwyspie Malajskim. Panują tam idealne warunki, dzięki czemu kawa ta przynosi rolnikom obfite plony. Jedna czwarta produkowanej kawy pozostaje do spożycia lokalnego, a większość przetwarzana jest na kawę instant. Tajlandia ma drugą najdroższą taryfę importową kawy na świecie, więc rzadko można tu znaleźć kawę z innych krajów, ale w ostatnich latach, wraz z pojawieniem się w Bangkoku znakomitych kawiarni, sytuacja ta zaczyna się zmieniać.
Tajska Arabica
Arabikę można znaleźć na północy, gdzie rośnie na odpowiedniej wysokości, w pobliżu granicy z Birmą i Laosem, w miejscu zwanym Złotym Trójkątem. Wiele farm już wskoczyło na modę na kawę wysokiej jakości i skupiło się na poprawie jakości swoich produktów. Warunki naturalne są tu stosunkowo sprzyjające, a gleba żyzna. Sami farmerzy twierdzą, że terroir jest wdzięczny, choć nie mogą polegać tylko na nim – dbałość o przetwarzanie jest tu bardzo ważna, aby kawa miała coś do zaoferowania. Tajowie są bardzo zdeterminowani, aby uprawiać kawę wysokiej jakości i skokowo udoskonalają i wprowadzają innowacje w swoich procesach. Ponadto panuje tu powszechna świadomość zrównoważonej i ekologicznej uprawy, która gwarantuje im pewność długoterminowego użytkowania ziemi bez jej niszczenia lub zubożania.
„Słodkość to nowa kwasowość”
Jednak na farmie Indoi starają się eksperymentować z metodami innymi niż płukanie, które jest popularne ze względu na swój czysty i niezniekształcony profil smakowy. Eksperymentują głównie z metodami obróbki ziaren kawy na sucho (naturalną) i miodem, ze względu na ich magiczną zdolność do tworzenia słodkiego profilu smakowego.
Obróbka na sucho wymaga szczególnej staranności
Sucha metoda obróbki ziaren kawy jest z reguły trudna do zastosowania w lokalnych warunkach, ponieważ nawet w porze suchej pada deszcz, a suszące się owoce są narażone na wyższą wilgotność, co sprzyja rozwojowi gnicia i pleśni. Jednak ostatnio rolnikom udało się pokonać te przeszkody i są w stanie tworzyć bardzo interesujące filiżanki. Dzięki swojemu zaangażowaniu i innowacyjności tworzą kawę, która jest nie tylko nieskazitelna, ale także oferuje piękny i niepowtarzalny profil smakowy, doceniany przez wielu miłośników kawy na całym świecie.



